elitetra
← Poradnik
Aktualności

Kurs dla rodzin: jak wygląda część o wspólnym planowaniu wydatków

Opisujemy, jak przebiega środkowa część kursu dla rodzin: rodzice i młodzież razem planują wydatki, ustalają zasady kieszonkowego i uczą się o nich rozmawiać.

Anna Kowalczyk

4 min czytania

Kurs dla rodzin: jak wygląda część o wspólnym planowaniu wydatków

Co dzieje się w trzeciej części kursu

Kurs dla rodzin prowadzimy w kilku spotkaniach, a w tej części, którą w tych tygodniach jesienią omawiamy najczęściej, rodzice i młodzież siadają do jednego wspólnego arkusza. Nie chodzi o to, by ktoś kogoś kontrolował, lecz by każdy zobaczył, ile kosztuje zwykły miesiąc w domu: rachunki, jedzenie, dojazdy, szkolne drobiazgi.

Zaczynamy od krótkiego wprowadzenia, w którym opisuję, jak czytać zestawienie miesięczne i czym różni się wydatek stały od zmiennego. Potem uczestnicy pracują parami, rodzic z nastolatkiem, a ja i pozostałe osoby z zespołu przechodzimy między stolikami i odpowiadamy na pytania.

Takie ustawienie pracy ma jedną zaletę: młodzież słyszy argumenty rodziców w spokojnej, rzeczowej rozmowie, a nie w momencie, gdy trzeba odmówić zakupu. Rodzice z kolei często zaskakują się tym, jak trafnie ich dzieci oceniają koszty, gdy dostaną do ręki liczby.

Wspólne planowanie wydatków krok po kroku

Plan wspólnych wydatków budujemy w czterech ruchach. Najpierw rodzina wypisuje pozycje, które pojawiają się co miesiąc. Potem oddziela te, których nie da się zmienić, od tych, które można zaplanować inaczej. Następnie ustala, kto za co odpowiada, a na końcu wyznacza niewielką rezerwę na rzeczy nieprzewidziane.

Podczas zajęć pilnuję, by arkusz pozostawał prosty. Gdy tabela ma za dużo kolumn, rodziny przestają ją prowadzić po tygodniu. Wolimy mniej pozycji, ale uzupełnianych regularnie, niż rozbudowany plan, który zostaje w teczce.

Uczestnicy zabierają ze sobą wypełniony szkic, który wraz z domowymi rachunkami mogą w kolejnych dniach doprecyzować. Na następnym spotkaniu wracamy do niego i sprawdzamy, co się sprawdziło, a co trzeba uprościć.

  • lista stałych opłat domowych
  • wydatki zmienne, które można planować
  • podział odpowiedzialności w rodzinie
  • niewielka rezerwa na nieprzewidziane sytuacje

Kieszonkowe jako ćwiczenie z planowania

Kieszonkowe omawiamy jako narzędzie nauki, a nie nagrodę czy karę. Rodzice dowiadują się, jak ustalić kwotę, którą młody człowiek faktycznie może zaplanować, i jakie wydatki powinien pokrywać z niej sam, a jakie zostają w budżecie domu.

Młodzież dostaje prostą kartę, na której zapisuje, na co poszły jej pieniądze w ciągu dwóch tygodni. Nikt nie sprawdza jej przy całej grupie. Karta służy do rozmowy w domu, a my podpowiadamy tylko, jak o niej mówić bez oceniania.

Często okazuje się, że nastolatek świetnie wie, na co chce odkładać, ale nie ma nawyku zapisywania. Wtedy wystarczy jedna kolumna więcej w arkuszu. Z kolei rodzic zauważa, że jego własne wydatki na drobiazgi także bywają niezapisane, i rozmowa staje się wspólnym ćwiczeniem.

Jak rozmawiać o pieniądzach, gdy jest napięcie

Wiele rodzin przychodzi z konkretnym sporem: o telefon, wyjazd, ubrania. Pokazujemy wtedy prosty schemat rozmowy. Każda strona mówi, czego potrzebuje, potem wspólnie sprawdzamy, ile to kosztuje i skąd można to pokryć. Dopiero na końcu zapada decyzja.

Uczymy też, by nie rozmawiać o pieniądzach w biegu. Wyznaczenie jednego stałego momentu w miesiącu, na przykład niedzielnego wieczoru, na przejrzenie wydatków, obniża emocje i sprawia, że rozmowa nie jest reakcją na kłopot.

W grupie ćwiczymy to na krótkich scenkach opartych na typowych sytuacjach domowych. Uczestnicy mówią, że słyszenie własnych zdań z boku pomaga im wybrać spokojniejsze słowa. Nie oceniamy nikogo, a każda rodzina decyduje sama, co zabiera do domu.

  • jeden stały termin rozmowy o wydatkach
  • opis potrzeb zanim padnie decyzja
  • wspólne sprawdzenie kosztów
  • zapisanie ustaleń w arkuszu

Dla kogo to spotkanie jest przeznaczone

Kurs dla rodzin jest adresowany do rodziców i ich dzieci w wieku szkolnym, zwłaszcza nastolatków, którzy zaczynają samodzielnie wydawać pieniądze. Przychodzą rodziny pełne i niepełne, czasem babcia z wnukiem, jeśli to ona dba o jego codzienne wydatki.

Nie trzeba mieć żadnego przygotowania. Wystarczy przynieść kilka ostatnich rachunków, orientacyjną wiedzę o miesięcznych dochodach domu i gotowość do rozmowy. Dochody podajemy tylko w granicach, które uczestnikom odpowiadają, nikt nie musi ich ujawniać grupie.

Zajęcia prowadzimy stacjonarnie w Zamościu, przy ul. Grodzkiej 18, a gdy rodzina woli, w kameralnej formie online. Szczegóły terminów ustalamy przez formularz zgłoszeniowy na stronie kursów.

Co zabierają ze sobą uczestnicy

Po zajęciach każda rodzina ma własny, wypełniony do połowy arkusz budżetowy, krótką listę zasad kieszonkowego i kartę rozmowy o wydatkach. Materiały są przygotowane tak, by można było wrócić do nich po kilku tygodniach i uzupełnić je bez udziału prowadzącego.

Katarzyna Wójcik, która koordynuje materiały i terminy, przesyła uczestnikom wersje do wydruku, więc nie trzeba przepisywać niczego ręcznie. Gdy ktoś potrzebuje innej organizacji arkusza, możemy ją omówić na konsultacji indywidualnej.

Najczęstsza uwaga, którą słyszę po kursie, brzmi, że rozmowy o pieniądzach stały się krótsze i spokojniejsze. Nie obiecujemy rezultatów, ale chętnie pokazujemy narzędzia, które pomagają tę rozmowę uporządkować.

Trzecia część kursu dla rodzin pokazuje, że wspólne planowanie wydatków nie wymaga skomplikowanych narzędzi, tylko jednego arkusza, stałego terminu rozmowy i wzajemnego szacunku. Jeśli myślą Państwo o zajęciach dla siebie i swoich dzieci, formularz zgłoszeniowy znajdą Państwo na stronie kursów, a w razie pytań chętnie odpowiemy przez stronę kontaktową.

Tekst

Anna Kowalczyk

Prowadząca kursy, założycielka

Od ponad dziesięciu lat uczy dorosłych prowadzenia domowego budżetu. Układa program wszystkich kursów.

Czytaj także w poradniku

Skontaktuj się z nami